Czasem lepiej uciec | version: 29.06.2011 00:39
Czasem lepiej uciec
W świat słów niewypowiedzianych
Ciepło uśmiechów złośliwych twarzy
Żyć tam bezboleśnie
Z księciem w srebrnej zbroi
A nawet cnocie zjedzonej przez smoka
Bo rycerz nie zdążył pokochać...
Warkoczem do pasa
Kwiaty na łące ze śpiewem przeplatać
Czekając na dróg przełaju
Na przyjazd spóźnionego tramwaju
W świat słów niewypowiedzianych
Ciepło uśmiechów złośliwych twarzy
Żyć tam bezboleśnie
Z księciem w srebrnej zbroi
A nawet cnocie zjedzonej przez smoka
Bo rycerz nie zdążył pokochać...
Warkoczem do pasa
Kwiaty na łące ze śpiewem przeplatać
Czekając na dróg przełaju
Na przyjazd spóźnionego tramwaju
Poem versions
- 29.06.2011 00:42
- 29.06.2011 00:41
- 29.06.2011 00:41
- 29.06.2011 00:39

My rating
My rating
My rating
My rating