rzeczywistości | version: 4.12.2014 11:52
Wszystko się odbywa tak jak zapisane.
Jeżeli jest trochę inaczej, dzieje się to zawsze, chodzi o to samo
Jak Jezus, pijemy wino i zjadamy oliwki
Łakomi wzajemnej sfery z szacunku do biopochodzenia
naszego życia. My cienkie warstwy węglanu jak wapnia.
Łapczywie chwytamy kochanie oczyma. Bo gdzie nam do dotyku.
Chcemy się nazywać wytrąconymi z wody morskiej. Świadom
efektów dolewam ci. Lubię uboczne skutki czerwonego wina.
To zawsze coś, co mnie wchłania.
Lawa jestem. Sława. Żyzne gaje oliwne.
Warstwy pokoleń i kwiatów lirycznych.
Poetów przestrzenie, w których są lśniąco białe ściany
Gdzie można się tak po prostu odnajdywać.
Jeżeli jest trochę inaczej, dzieje się to zawsze, chodzi o to samo
Jak Jezus, pijemy wino i zjadamy oliwki
Łakomi wzajemnej sfery z szacunku do biopochodzenia
naszego życia. My cienkie warstwy węglanu jak wapnia.
Łapczywie chwytamy kochanie oczyma. Bo gdzie nam do dotyku.
Chcemy się nazywać wytrąconymi z wody morskiej. Świadom
efektów dolewam ci. Lubię uboczne skutki czerwonego wina.
To zawsze coś, co mnie wchłania.
Lawa jestem. Sława. Żyzne gaje oliwne.
Warstwy pokoleń i kwiatów lirycznych.
Poetów przestrzenie, w których są lśniąco białe ściany
Gdzie można się tak po prostu odnajdywać.
Poem versions
- 4.12.2014 12:02
- 4.12.2014 11:55
- 4.12.2014 11:52

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating