rzeczywistości | version: 4.12.2014 11:52

author: Zbigniew Budek
4.8/5 | 6


Wszystko się odbywa tak jak zapisane.
Jeżeli jest trochę inaczej, dzieje się to zawsze, chodzi o to samo

Jak Jezus, pijemy wino i zjadamy oliwki
Łakomi wzajemnej sfery z szacunku do biopochodzenia
naszego życia. My cienkie warstwy węglanu jak wapnia.

Łapczywie chwytamy kochanie oczyma. Bo gdzie nam do dotyku.
Chcemy się nazywać wytrąconymi z wody morskiej. Świadom
efektów dolewam ci. Lubię uboczne skutki czerwonego wina.
To zawsze coś, co mnie wchłania.

Lawa jestem. Sława. Żyzne gaje oliwne.
Warstwy pokoleń i kwiatów lirycznych.
Poetów przestrzenie, w których są lśniąco białe ściany
Gdzie można się tak po prostu odnajdywać.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
04.12.2014,  Polski Ryż

My rating

My rating:  

My rating

My rating: