wizja | version: 4.04.2012 11:56
moją małą nadzieję
opakowaną styropianem
niosę schodami do nieba
otwórz mi drzwi aniele
nawet jeślim niegodna grzesznica
w niebie
baranek słodki wielkanocny
na białym obrusie rozpływa się
za odpuszczenie win
uśmiecha sie do mnie
dlaczego
czy jego to nie boli?
opakowaną styropianem
niosę schodami do nieba
otwórz mi drzwi aniele
nawet jeślim niegodna grzesznica
w niebie
baranek słodki wielkanocny
na białym obrusie rozpływa się
za odpuszczenie win
uśmiecha sie do mnie
dlaczego
czy jego to nie boli?
Poem versions
- 4.04.2012 12:55
- 4.04.2012 12:55
- 4.04.2012 11:56
- 4.04.2012 11:55
- 4.04.2012 11:31

My rating
My rating