Pełna kontrastów | version: 9.02.2015 17:56

5.0/5 | 8


Dojrzała, myśląca – mimo to nie ustrzegłam się
przed potrzaskiem wypomadowanej siły iluzji.
Obdarzona magnetyzm,
przyciągałam najróżniejsze stworzenia...
Wyborów dokonywałam zawsze – niewłaściwie.

Pewna swojego umysłu, lecz niepewna siebie.
Świadoma swoich pragnień, ale bez wiary we własne siły.
Zdecydowana szukać pluszowej przystani na co dzień –
jednocześnie żywiołowa i niecierpliwa,
by poddać się rytuałowi znalezienia opoki...

Boleśnie szczera. Jak czysta kartka definiowałam ufność.
Nadwrażliwa dusza, ukrywająca swoje słabości
pod maską beztroskiej panienki, tłukłam się po niszach
emocji, gdy do głosu dopadał demon absurdu i groteski.
Mimo słabych punktów, dobrą byłam dziewczyną.

Jak wytrzymało moje serce, balansując mimochodem
jak marionetka w realiach z góry spisanych na klęskę?!

Dziś, ze wzruszeniem, bez cienia chaosu
patrzę na życie, lekko stawiam kroki – z głową pełną nieba...


©Ivka Maria Nowak, 1 lutego 2015

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
02.02.2015,  Asia Kula

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
01.02.2015,  Arkadio

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
01.02.2015,  Piotr

My rating

My rating: