Chirurgia II

author:  Maciej Misiu
5.0/5 | 2


wkłuwają się igłą niepamięci
prosto aż do serca
pojedyncze krople
elektrolitów drążą mi duszę

świat w tomografie się wkoło kręci
rezonans gra swoje scherza
pomocy wołam w myślach
jeszcze tutaj pozostać muszę

jak powietrze łykam życia kapsułki
najdłuższe mijają chwile
jestem jeszcze tutaj wciąż
ale już taki inny

od łez mokre papierowe serwetki
krwi popłynęło z rany tyle
tylko zmieniony fartuch
biały i niewinny

suchymi ustami łapczywie chwytam tlen
odpływam na moment w nicości
zapadam ponownie w sen
i moje połamane na nowo kości

kiedy się trzecie oko obudzi
uśmiechnę się do świata
to już jutro rano

powrócę do ludzi
którzy będą mieli za sobą
jeszcze jedną noc nieprzespaną



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: