Konie...moja miłość..
Twój stęp powoli unosi
w marzenia
kłus przypomina co to jest
pokora
zuchwałym cwałem zniewalasz
serce
w galopie nie liczysz już
na ziemię
bo nie wiesz koniem jesteś
czy już ptakiem
rzucasz się w przestrzeń
prując powietrze
twoją grzywę rozwiewa
wiatr niepokorny
a chrapy wdychają zapach
deszczu w chmurach
mięśnie naprężone pełne
namiętności
patrząc na ciebie czuję się
wolna
dzika dumna szczęśliwa i
nieobliczalna
taka harda wyzwolona
silna
nic mnie nie złamie nic mnie
nie zatrzyma
dołączyłam do ciebie dotykamy
nieba
Emi
w marzenia
kłus przypomina co to jest
pokora
zuchwałym cwałem zniewalasz
serce
w galopie nie liczysz już
na ziemię
bo nie wiesz koniem jesteś
czy już ptakiem
rzucasz się w przestrzeń
prując powietrze
twoją grzywę rozwiewa
wiatr niepokorny
a chrapy wdychają zapach
deszczu w chmurach
mięśnie naprężone pełne
namiętności
patrząc na ciebie czuję się
wolna
dzika dumna szczęśliwa i
nieobliczalna
taka harda wyzwolona
silna
nic mnie nie złamie nic mnie
nie zatrzyma
dołączyłam do ciebie dotykamy
nieba
Emi

My rating
My rating
My rating
My rating
@ Marek Porąbka
:) :)@ pola
Oj tam! Zagalopowałam się :) ...troszkę :) :)My rating
My rating
@ pola
Zgadza się.Bo wiesz...
Nie o koniach
ten wiersz
:-)
My rating
My rating
My rating
---
Nie wiem czemu, przypomniał mi się wiersz Stanisława Grochowiaka "Upojenie".My rating
My rating
Moja ocena
Już sam pomysł fajny.