Ortografia dla samolubnych
:Raz Zosia Samosia przyszła do szkoły,
Wchodzi normalnie ,jak do stodoły.
Pani się wścieka i mówi ze złością w głosie:
Zosiu!Masz koszulę całą w sosie!
No ,a Zośka? Jak to zwykle siada do ławki,
A potem dostaje czkawki.
Pani dyktando robi trudne,
A Zosia co ma policzki brudne,
To dyktando totalnie olewa,
Wraca do domu...
I mamie się chwali:
Mamusiu! Dzisiaj dyktando ,żeśmy pisali!
A mama krzyczy na Zośkę ,że już o tym wie,
Bo pani na maila przysłała list o tym ,że:
Zosia nawet wymawia źle!
A już o pisaniu nie napiszę,
Żeby nikomu w głowie nie mącić,
I ,żeby źle o mnie nie sądzić.
Wiem ,że długi :(
Wchodzi normalnie ,jak do stodoły.
Pani się wścieka i mówi ze złością w głosie:
Zosiu!Masz koszulę całą w sosie!
No ,a Zośka? Jak to zwykle siada do ławki,
A potem dostaje czkawki.
Pani dyktando robi trudne,
A Zosia co ma policzki brudne,
To dyktando totalnie olewa,
Wraca do domu...
I mamie się chwali:
Mamusiu! Dzisiaj dyktando ,żeśmy pisali!
A mama krzyczy na Zośkę ,że już o tym wie,
Bo pani na maila przysłała list o tym ,że:
Zosia nawet wymawia źle!
A już o pisaniu nie napiszę,
Żeby nikomu w głowie nie mącić,
I ,żeby źle o mnie nie sądzić.
Wiem ,że długi :(

My rating
My rating
@
Sorrka , zapomniałam ,że to mój wiersz :(My rating