Samotność prostytutki

author:  Marta Murawska
5.0/5 | 1


Dajmy upust dniom zabawy
Nadchodzi noc ze swym orszakiem
Mrok zakrywa zeszłe lata
Rozszalałe myśli dla potomnych-znakiem.
A Ty spacerujesz sama
Biały kwiat uciskasz w dłoni.
Myślisz, że nikt cię nie zrozumie.
Sprzedasz się tak, jak to zrobili oni.

Na ulice ściele się zło i zepsucie.
Próżno szukać miłości i dobrych znaków.
By poczuć przez chwilę ciepło i uczucie
Sprzedasz swe godziny za garść miedziaków.

Śmierć samotnej prostytutki
Kiedy cię szukali byłaś daleko
Okryta maską mroku
Blada i piękna z nieruchomą powieką.
Twe ciało ociekało krwią
Anioły grały w bilard twymi oczami
Odeszłaś w ciszy
Ponieważ wszyscy czujemy się sami.



 
COMMENTS


My rating

My rating: