Nie wierz politykom

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 5


miłość to kwestia rozbiorów
ale szacunek dał mi człowiek w bieli na chrzcie
zainteresowania - okupacji
uśmiech twój to przywileje
ale wojna pozostanie wojną

z nienawiści do wiary nadałaś mi świętość
dlatego zerwanie grozi wetem
reszta kwiatków jest kwestią procesu
i tu zaczynają się czasy najnowsze:

układ Warszawski bez zobowiązań
na lepsze stosunki z zagranicą
przy Okrągłym Stole
nocnej zmiany
wszedłem do Uni, a oni NA TO
rzucają cienie twych piersi jako Czuły narrator
śmierć z podniecenia na obcej ziemi
jadąc złożyć hołd babkom i ojcom,
kiedy pamiętają czerwony alert

kapturek chodzi obok wilka,
zaś głód potęguje smaki

jedenastego przykazania nie sposób pominąć
chcę począć nowy nierząd
z dnia, w którym dostaliśmy żółtą kartkę
obalić sprawiedliwość
i w twych oczach utopić się bez wstydu

prawą e-lekcją pokory na żyletki
w drugiej turze
ta noc będzie nasza

a usta z wieku i urzędu
może mi zamknąć
tylko naturalna śmierć
w łożu pointy

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
18.06.2025,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
04.06.2025,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating: