Mój Paryż
Znam Paryż dwóch oblicz także..
Między dwoma lotniskami deszcz strugą jak między mostami, czas zbyt krótki,
może samolot bez nas nie odleci..
Czas był dla mnie zatrzymany...
Jechaliśmy tacy niedostępni..
teraz powiem:
Na pewno spóźnieni..
W Polsce czekała z utęsknieniem,
ta, która kochała nadmiernie..
Ja zmierzałem poza Paryż na kraniec Calle,
na skały..
Wtedy tam nie trafiłem, bo dziecko trzymałem i tysiące bagaży..
Drugie było marzeniem po latach..
Już na lotnisku w jedną stronę,
Naj
z zachodu słońca w Paryżu zrezygnowała..
Nie byłem tym, którego najbardziej kochała..
Przynajmniej, nie wtedy..
Teraz kocham Paryż Sekwany,
jak przed pierwszym Paryżem moim,
gdy patrzyłem na niego Garbusa oczami..
Tęsknię za nim, by wziąć go za rękę
i przynieść wypraną w tej rzece,
,,Białą koszulę":)
ps. Natalie dziękuję:))
Bardzo dziękuję:)))
Inspiracja calle- po fr. dzwonić
Data dodania 2023-08-04 07:07
Kategoria Nostalgiczne
Autor PIERRE
