Moknę
Moknę od blasku księżyca
miękkością twoich włosów
oczu pastelowego spojrzenia
płynę w wielkim błękicie
Malujesz mnie tak pięknie
dbając o każdą kreskę
z błyskiem w oku
poprawiasz okulary
Dziś tak pięknie różem
pachną twoje usta
szepczesz śpiewem słowika
na sztaludze leży szpatułka
Oboje tak niecierpliwi
czekamy na dotyk choć jeden
w powietrzu muśnięcie
kształtem na płótnie
Apaszką dzisiaj zwiąże ci dłonie
pocałunkami zamknę usta
będziemy tak razem kroplami
spadać z księżyca
------------------------
Marcin Lorek
15.02.2022
miękkością twoich włosów
oczu pastelowego spojrzenia
płynę w wielkim błękicie
Malujesz mnie tak pięknie
dbając o każdą kreskę
z błyskiem w oku
poprawiasz okulary
Dziś tak pięknie różem
pachną twoje usta
szepczesz śpiewem słowika
na sztaludze leży szpatułka
Oboje tak niecierpliwi
czekamy na dotyk choć jeden
w powietrzu muśnięcie
kształtem na płótnie
Apaszką dzisiaj zwiąże ci dłonie
pocałunkami zamknę usta
będziemy tak razem kroplami
spadać z księżyca
------------------------
Marcin Lorek
15.02.2022

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating