Węzeł drogowy
kupiłem bywanie
w drodze
ucząc się nowych narodzin
ja dotąd nieomylny
przeżywam swoje wszystkie
stare błędy ludzkości
na nowo
bez oględzin
wystawiono protokół
życia w ciemności
kredą po szkle
trą uzurpatorzy
legionu krwi
grupy gdzie każdy
linczuje westchnie
nie rozebrane apogeum
do nagości szczytu
który zdobyłem
potem
uparłszy się o hołd
dla ziarnka gorczycy
w goryczy
zeświecczenia
moich idei fundamenty
wbudowane pod
doskonałą równoległość
torów
nasze drogi się
nie przetną
ale
chciałbym wysiąść
z tego pociągu
zwanego życiem
i spojrzeć na swoją
Golgotę
bo mam już dość
obiecywania miłości
w kraju ekwilibrystyki
myśli mowy uczynków
i zaniedbania
w kraju niewiernych wierszy
roztropnej epiki (bezstronnych próz)
i wiernych dramatów
dobrej rady w kraju snów
dopiąłem na
ostatni gwóźdź
swoje dłonie i stopy
jeszcze
Biuro Obsługi Klienta
nada mi tytuł
Króla na szachownicy
który ma tylko
jeden ruch
neologizmu
cień reaktywowany
wysłużoną mądrością
poszedł
w ślady
litoty
rzuciłem go
powiedział
byłeś błaznem
za swym
panem
teraz rządzi ekonomia
granica geniuszu
nie przyzna mi
nagości
a sąd orzeknie
przelaną krwią
tabu
a priori
nie dochodź
wariacji
w stanu racji
stań nad morzem
pewnie
za lin(i)ą Kredy
suwerennie
i w okupacji
w drodze
ucząc się nowych narodzin
ja dotąd nieomylny
przeżywam swoje wszystkie
stare błędy ludzkości
na nowo
bez oględzin
wystawiono protokół
życia w ciemności
kredą po szkle
trą uzurpatorzy
legionu krwi
grupy gdzie każdy
linczuje westchnie
nie rozebrane apogeum
do nagości szczytu
który zdobyłem
potem
uparłszy się o hołd
dla ziarnka gorczycy
w goryczy
zeświecczenia
moich idei fundamenty
wbudowane pod
doskonałą równoległość
torów
nasze drogi się
nie przetną
ale
chciałbym wysiąść
z tego pociągu
zwanego życiem
i spojrzeć na swoją
Golgotę
bo mam już dość
obiecywania miłości
w kraju ekwilibrystyki
myśli mowy uczynków
i zaniedbania
w kraju niewiernych wierszy
roztropnej epiki (bezstronnych próz)
i wiernych dramatów
dobrej rady w kraju snów
dopiąłem na
ostatni gwóźdź
swoje dłonie i stopy
jeszcze
Biuro Obsługi Klienta
nada mi tytuł
Króla na szachownicy
który ma tylko
jeden ruch
neologizmu
cień reaktywowany
wysłużoną mądrością
poszedł
w ślady
litoty
rzuciłem go
powiedział
byłeś błaznem
za swym
panem
teraz rządzi ekonomia
granica geniuszu
nie przyzna mi
nagości
a sąd orzeknie
przelaną krwią
tabu
a priori
nie dochodź
wariacji
w stanu racji
stań nad morzem
pewnie
za lin(i)ą Kredy
suwerennie
i w okupacji
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating