Walka o ogień

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 6


Stałem w deszczu
wewnątrz siebie
wypatrując miłości,
która urąga zmęczonej planecie
i cierpliwie jak kamień
drży w gorącu

podobnych do siebie
serc
i różnych od siebie
psychik

bo w korelacji jedna zgoda
na rząd większości
obowiązujący
zasadę prawej ręki
i lewego prawa
a nad nim zwierzchnik
sęp zatacza
kręgi Dantego,

choć wolę krzesać ogień w miejscu niepojętym

by padło ustawowe veto
(w aktach informacji niejawnych
o żonie skazanej
na wygnanie)

o życiu obcych

ich ustrój to utopia
więc bawmy się
pijmy, lulki palmy,
bo jeszcze krwioobieg
eskortuje
i wystawia, i kreuje

na próbę
swych synów
albo jednego z dziesięciu
nazywa

królem

choć zamach na niego
udaremniony
to w historii
zapisze się fakt,

że ziemia go przyjęła
w tańcu cieni
na ścianie opłakując
żywioł

nieba,

gdzie jutro będzie wisiał
jako mąż stanu
wiersz

na Brackiej

w formalnym związku:
bieli i czerni

hegemon dramy

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
05.07.2025,  mroźny

My rating

My rating:  
05.07.2025,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: