Lalka

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 6


gniewni literalni
zdejmują z ust
powszechne ciążenie

ich azymut
dobrej woli
obrał kurs
ku sekundantom dyktatury
łzy w oku

Wokulskiego

zaliczyłeś szybki awans społeczny
nieszczęśliwą miłość
poczucie wyobcowania
a nadto jesteś idealistą
jesteś pozytywistą
nic co powtórnym było

twe arystokratyczne korzenie
które podcinasz,
a chciałbyś koronę
o owcach rajskich

ich parada
ich kreacje
sprzedają się na targu
namiętności

zza kołnierza wystaje cyngiel -
portret chłopca dobrego mienia
szlacheckich imion
bo w imię księżyca
przysięgam ci
bo w imię słońca
zarzekam się
w imię innych gwiazd
oznajmiam:
miałem cudze przed
tobą satyry i baje ludyczne

i na winobraniu
zrzuciłem ciężar i balast
deliktu

a teraz ewangelia zwaliska
bogów i bohaterów
pełne pająków siedliska

wywieziona
na skład pochopnych
derywatów
wiecznego milczenia
z oznaką
pracy organicznej

daj mi dowód
abym nigdy
nie uwierzył w czyn
abym zrzekł się
prawa ciążenia
abym
nie asystował milczeniu

tylko miłość jest
twórcza
i tylko ptaki mogą
posiąść imperium chmur
kiedy jesiennym

darem bożym

jakim jest czystka myśli
i pełnia przedsiębiorczości

asymiluję się
z poezją



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.10.2024,  Charlie Cbdo

My rating

My rating:  
18.10.2024,  Ada Szostak