Nie posiadam uprawnień
byliśmy na ostatnim piętrze
Wieży Babel
jedliśmy, piliśmy, lulki paliliśmy
i widok grzeszył razem
z jutrem bez przyszłości
albo wczoraj nieobarczony historią
wziąłem dziś wolny dzień
czy istniejesz Czwarty Wymiarze?
moje odniesienie do
twych stóp
kończy się na wiedzy
o Peonie III-cim
nie brudne
ale w języku i na językach prawa
bezwzględnie rewanżujący
się faktom
z Drugiej przestrzeni
przeistoczenia hostii
w wino i chleb
przeistoczenia wina
w krew i ciało
my, którzyśmy są świadkami
my, którzyśmy są sprawcami
Którzyśmy serca swoje jedli i krew swoją pili
my, między nagrodą, a karą
władamy aktami
bezsilni rajchem
do kurwy nędzy
nagimi prawdami
stopami bawiąc się
czyimś
krokiem,
bo mamy w nich siebie
upadających promieniem
powstających cieniem
ewakuowano nas
z Epoki brązu
do Ziemi i Ciszy niczyjej
z Listów do nienarodzonych dzieci
ziemi bujno rośniesz Hiacynto
pełnie życia daje
wicher niestarający
o mądrość
bez garnituru
bez manier
poza walizą z literami
Uciekam z alfabetem
spadam zmęczony
podnoszeniem kursywy
i zbieraniem
do Rezerwatu
znaków przestankowych
podczas codziennych rozmów
nie odróżnisz
tych, które adoptowałeś
i te, które zaadaptowano
parafrazuję tylko
to wolna peryfraza
darz mnie
i dasz mi
trochę głodu
bym czuł się syty
wieczną pogonią quantum
za zbiorami
ducha
w porze
deklaracji zeznań podatkowych
i domniemanych
alibi
czemuż to znów
ujrzałeś
pełnię, nie nów?
Wieży Babel
jedliśmy, piliśmy, lulki paliliśmy
i widok grzeszył razem
z jutrem bez przyszłości
albo wczoraj nieobarczony historią
wziąłem dziś wolny dzień
czy istniejesz Czwarty Wymiarze?
moje odniesienie do
twych stóp
kończy się na wiedzy
o Peonie III-cim
nie brudne
ale w języku i na językach prawa
bezwzględnie rewanżujący
się faktom
z Drugiej przestrzeni
przeistoczenia hostii
w wino i chleb
przeistoczenia wina
w krew i ciało
my, którzyśmy są świadkami
my, którzyśmy są sprawcami
Którzyśmy serca swoje jedli i krew swoją pili
my, między nagrodą, a karą
władamy aktami
bezsilni rajchem
do kurwy nędzy
nagimi prawdami
stopami bawiąc się
czyimś
krokiem,
bo mamy w nich siebie
upadających promieniem
powstających cieniem
ewakuowano nas
z Epoki brązu
do Ziemi i Ciszy niczyjej
z Listów do nienarodzonych dzieci
ziemi bujno rośniesz Hiacynto
pełnie życia daje
wicher niestarający
o mądrość
bez garnituru
bez manier
poza walizą z literami
Uciekam z alfabetem
spadam zmęczony
podnoszeniem kursywy
i zbieraniem
do Rezerwatu
znaków przestankowych
podczas codziennych rozmów
nie odróżnisz
tych, które adoptowałeś
i te, które zaadaptowano
parafrazuję tylko
to wolna peryfraza
darz mnie
i dasz mi
trochę głodu
bym czuł się syty
wieczną pogonią quantum
za zbiorami
ducha
w porze
deklaracji zeznań podatkowych
i domniemanych
alibi
czemuż to znów
ujrzałeś
pełnię, nie nów?

@ Karetka robi eueueu
No to se rób.tl;dr
znam dobrą szkołę gdzie można zdobyć uprawnienia na wózek widłowyMy rating
My rating
My rating
My rating