Którędy szedł anioł

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 2


Dajmy wiatrom ślepy kurz
w wojnie bez oksymoronu
w tęczy bez barier

w kropli bez przejrzenia
i myśli bez echa
na głodzie sierpnia spoczywa
pamflet zorzy wieczornej

i Perseidy, które złapać za ogon nie podołasz

widocznej tylko raz
w życiu w naszym kraju
o historii błędów
związanych za wierność
Bogu i Ojczyźnie

bo co dzień ich tysiące
jak w apolitycznym śnie na temat
kolejnej kadencji dobra

Wołam akrostychy
z kolumn greckich
strzały, odjeżdżam z dworca poznania
by wstał i poszedł w świat
suwerenne min gapiów

gdyż nie żądlą

władców
tylko ludzi
z tłumu

swoim
repertuarem
z królestwa,
które nie
z tej ziemi

otwiera się
tylko
węzłom

promieni słońca –
by żyć musisz je
mieć

którędy bliżej
którędy pewniej
którędy



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
11.06.2024,  Ewa Fronk