Którędy szedł anioł
Dajmy wiatrom ślepy kurz
w wojnie bez oksymoronu
w tęczy bez barier
w kropli bez przejrzenia
i myśli bez echa
na głodzie sierpnia spoczywa
pamflet zorzy wieczornej
i Perseidy, które złapać za ogon nie podołasz
widocznej tylko raz
w życiu w naszym kraju
o historii błędów
związanych za wierność
Bogu i Ojczyźnie
bo co dzień ich tysiące
jak w apolitycznym śnie na temat
kolejnej kadencji dobra
Wołam akrostychy
z kolumn greckich
strzały, odjeżdżam z dworca poznania
by wstał i poszedł w świat
suwerenne min gapiów
gdyż nie żądlą
władców
tylko ludzi
z tłumu
swoim
repertuarem
z królestwa,
które nie
z tej ziemi
otwiera się
tylko
węzłom
promieni słońca –
by żyć musisz je
mieć
którędy bliżej
którędy pewniej
którędy
w wojnie bez oksymoronu
w tęczy bez barier
w kropli bez przejrzenia
i myśli bez echa
na głodzie sierpnia spoczywa
pamflet zorzy wieczornej
i Perseidy, które złapać za ogon nie podołasz
widocznej tylko raz
w życiu w naszym kraju
o historii błędów
związanych za wierność
Bogu i Ojczyźnie
bo co dzień ich tysiące
jak w apolitycznym śnie na temat
kolejnej kadencji dobra
Wołam akrostychy
z kolumn greckich
strzały, odjeżdżam z dworca poznania
by wstał i poszedł w świat
suwerenne min gapiów
gdyż nie żądlą
władców
tylko ludzi
z tłumu
swoim
repertuarem
z królestwa,
które nie
z tej ziemi
otwiera się
tylko
węzłom
promieni słońca –
by żyć musisz je
mieć
którędy bliżej
którędy pewniej
którędy

My rating
My rating