Pewne jak w banku
Mój umysł czysty
Moje ciało czyste
Moje konto w sztuce Banku szwajcarskiego
Moje łaknienie jest jak statek widoku
Moje westchnienie ukształtowane Szałem uniesień
Moje grubiaństwo moją litotą
Moje olbrzymie aspiracje
moimi szczęśliwymi wyspami Ojczyzny
Ilekroć jesteś moja ciemna strona Księżyca
nie ubolewam nad monarchią
A karmię moją matkę Ziemię
rachunkiem prawdopodobieństwa
za zachód nad Wisłą
i wschodu w Piątek w Milanówku
w demokracji pojęć
za linią demarkacyjną mojej Ukochanej
wolności ziemskiej lecz nie do zdobycia
wolności niebieskiej lecz podbitej słowem
Tylekroć sięgasz pamięcią
ile będziesz legendą liczony
w narożniku Dusz jednodniowych
Moje ciało czyste
Moje konto w sztuce Banku szwajcarskiego
Moje łaknienie jest jak statek widoku
Moje westchnienie ukształtowane Szałem uniesień
Moje grubiaństwo moją litotą
Moje olbrzymie aspiracje
moimi szczęśliwymi wyspami Ojczyzny
Ilekroć jesteś moja ciemna strona Księżyca
nie ubolewam nad monarchią
A karmię moją matkę Ziemię
rachunkiem prawdopodobieństwa
za zachód nad Wisłą
i wschodu w Piątek w Milanówku
w demokracji pojęć
za linią demarkacyjną mojej Ukochanej
wolności ziemskiej lecz nie do zdobycia
wolności niebieskiej lecz podbitej słowem
Tylekroć sięgasz pamięcią
ile będziesz legendą liczony
w narożniku Dusz jednodniowych

My rating
My rating
My rating