Na obcym języku
dłużą się Aleje Solidarności
kurczą się łzy obarczone
ustępują góry i morza
Gehenna nie ma już imienia zła
świadkowie wierszy przybywają
obrońcy ugaszonego ogniska
ryczą pieśni w kole politycznym
o wartościach Tesaloniczan
cisza niczyja i pustka błędu
wybiegamy w Raju
liczba pierwsza zrywa z dogmatem
pociągi pod specjalnym nadzorem
choć inny zwyczaj mieliśmy przed laty
dziś chcemy zatrzymać kamień w ustach
dziś chcemy kropki nad Ypsilonem
chcemy het włości w piątek
na obcym języku lądu niezbadanego
ćwicząc milczenie premiery
zmierzchu
kurczą się łzy obarczone
ustępują góry i morza
Gehenna nie ma już imienia zła
świadkowie wierszy przybywają
obrońcy ugaszonego ogniska
ryczą pieśni w kole politycznym
o wartościach Tesaloniczan
cisza niczyja i pustka błędu
wybiegamy w Raju
liczba pierwsza zrywa z dogmatem
pociągi pod specjalnym nadzorem
choć inny zwyczaj mieliśmy przed laty
dziś chcemy zatrzymać kamień w ustach
dziś chcemy kropki nad Ypsilonem
chcemy het włości w piątek
na obcym języku lądu niezbadanego
ćwicząc milczenie premiery
zmierzchu

My rating
My rating