Ponad przełęczą

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 2


aktywa prac wędrownej słoty
na koncie bezdechu słońca
zaćmieni przez rozgrom oczekiwania
stąpamy boso po węglach rosy

i tu się rodzi opór zmartwychwstania
jakkolwiek błędny ethos burzy
jakkolwiek realna kanwa braw
w przełęczy naszego komunii spojrzenia

tu się rodzi ptasi śpiew
od tego zależy kryza potoku fal
wprost z górskich źródeł
wprost do morskich głębin

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: