* * *
oligarcha snów
z dorzecza warty Prawdy i fałszu
rozdziela kapitał Miłości
posiadacz wytrawnych sprzeczności
gromadzi ból istnienia i kult życia
buduję z nim na skale przystań estetycznego piękna
to nic, że tak bolą rany
zadane promieniem słońca
jesteśmy czyści w pochopnej wędrówce dusz
próbowano naginać naszą wolę
i łamać charaktery ciężkiego bytu
wytaczając artylerię zbawczej sekundy i ciszy niczyjej
jesteśmy z tej samej gliny
na tej samej Ziemi
pod tym samym słońcem
W tej samej godzinie przyjdzie na Nas czas
bądź nie
z dorzecza warty Prawdy i fałszu
rozdziela kapitał Miłości
posiadacz wytrawnych sprzeczności
gromadzi ból istnienia i kult życia
buduję z nim na skale przystań estetycznego piękna
to nic, że tak bolą rany
zadane promieniem słońca
jesteśmy czyści w pochopnej wędrówce dusz
próbowano naginać naszą wolę
i łamać charaktery ciężkiego bytu
wytaczając artylerię zbawczej sekundy i ciszy niczyjej
jesteśmy z tej samej gliny
na tej samej Ziemi
pod tym samym słońcem
W tej samej godzinie przyjdzie na Nas czas
bądź nie

My rating
My rating
My rating
My rating