* * *

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 4


oligarcha snów
z dorzecza warty Prawdy i fałszu
rozdziela kapitał Miłości

posiadacz wytrawnych sprzeczności
gromadzi ból istnienia i kult życia
buduję z nim na skale przystań estetycznego piękna

to nic, że tak bolą rany
zadane promieniem słońca

jesteśmy czyści w pochopnej wędrówce dusz
próbowano naginać naszą wolę
i łamać charaktery ciężkiego bytu
wytaczając artylerię zbawczej sekundy i ciszy niczyjej

jesteśmy z tej samej gliny
na tej samej Ziemi
pod tym samym słońcem

W tej samej godzinie przyjdzie na Nas czas
bądź nie



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: