Waga słów | version: 7.10.2024 21:25
odwiert szczęścia
w glebie żyznej
a jeśli pewnej
a jeśli wahającej
a jeśli
tego nie wiesz,
katamaran tonie
w spojówce
zatopiony łzą
o masie
liczby pierwszej
w ostatnim liście
do wiatru
opiewającego
nieme słoje drzew
i hałaśliwe filary
praw
powalonych
powodzią
wyblakłych od
słońca
zamarzłych
na wygnaniu
myśli
gruntownie
rozwiane
na etacie języka,
który w suszy
zapomniał
o swym
powołaniu
jest jedyną
epidemią,
która
może nawrócić
ludzkość
na tory
doskonale równoległe
z gór nieistnienia
pędzą śnieżne
kamienie
ciągnąc za sobą
lawinę
wagi słów
w glebie żyznej
a jeśli pewnej
a jeśli wahającej
a jeśli
tego nie wiesz,
katamaran tonie
w spojówce
zatopiony łzą
o masie
liczby pierwszej
w ostatnim liście
do wiatru
opiewającego
nieme słoje drzew
i hałaśliwe filary
praw
powalonych
powodzią
wyblakłych od
słońca
zamarzłych
na wygnaniu
myśli
gruntownie
rozwiane
na etacie języka,
który w suszy
zapomniał
o swym
powołaniu
jest jedyną
epidemią,
która
może nawrócić
ludzkość
na tory
doskonale równoległe
z gór nieistnienia
pędzą śnieżne
kamienie
ciągnąc za sobą
lawinę
wagi słów
Poem versions
- 7.10.2024 21:31
- 7.10.2024 21:30
- 7.10.2024 21:27
- 7.10.2024 21:25

My rating
My rating
My rating
My rating