Z jednej ławki

author:  bronek z obidzy
5.0/5 | 2


Michała widziałem raz w Łodzi
szedł ze spuszczoną głową powoli,
gdzieś za Fabryczną biły dzwony
ktoś tam gdzieś mówił, że go zwolnili.

Roman wyjechał kawałek temu,
Anka została z trójką dzieci,
mówi, że wszystko po staremu,
dzieci wyrosły i siwe włosy.

Zośki, od czasu, gdy stracił nogę,
nie wstaje prawie od komputera,
codziennie łapie kilka wirusów
więc ma obydwu do wyżywienia.

Koło cmentarza Lenka i znicze,
taki maleńki kramik na stole
przy nim dwa krzesła, więc kiedy wracam
powspominamy czasem o swoich.



 
COMMENTS


Moja ocena

teraz wszyscy i tak na fejsie ;)
My rating:  
22.04.2011,  LilaNocna

My rating

My rating:  
22.04.2011,  frymusna