Błędne ognie I

author:  bronek z obidzy
5.0/5 | 8


A może ty Anielko zaświadczysz żyjąca,
ile ci świeczek w oczach zapalił ten płomień.
Czy z czasem, kiedy wyschły nie zostawił zdumień,
spopielałą czerń źrenic jak plamy na słońcu.

Co w oczach, to i w sercu podobnym do kuźni,
przy której jeszcze dzisiaj twoje zasłuchanie
przysiada cicho przy drzwiach, obija o ściany,
oddala w senną jawę, rozpływa gdzieś w próżni.

Można to wszystko przerwać, skończyć z tym Anielko,
pozwolić błędnym ogniom do końca wygasnąć,
a pustą kuźnię w sercu zmienić na stajenkę,

opuścić w niej kurtynę, przed tamtym zatrzasnąć.
A jeśli się nie uda, zdmuchnij płomień świecy,
zostaw plamy na słońcu i nie świadcz o niczym.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
06.03.2014,  mroźny

My rating

My rating:  
06.03.2014,  bezecnik

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.03.2014,  frymusna

My rating

My rating:  
05.03.2014,  A.L.

My rating

My rating:  
05.03.2014,  ParaNormal

My rating

My rating:  

My rating

My rating: