Łòdka

5.0/5 | 9


W morzu słów kołysze się myśl jak łódka z papieru,
problemy wyrastają same, jak wersy w ciszy,
a poeta płynie między nimi powoli i cierpliwie,
czytając wiatr, który układa alfabet na falach.

Na skroni przysiada żabka zielonej chwili,
języczek zbiera muchy dnia jak drobne sekundy,
a w zbożu śni się sen o makach i stokrotkach,
gdzie chabry trzymają niebo na cienkich łodygach.

Sylaby ciszy spadają miękko na podniebienie,
jak lekcja starego mistrza od liter i oddechu,
gdy ciężka mowa szlifuje się w kamieniu gardła,
by stać się wzorem dla tych, co słuchają uważnie.

A gdzieś za potylicą, na grzbiecie uporu,
stoi osioł sekretu i milczy w półcieniu,
bo świat pogmatwany liczy własne ilorazy,
a sens dopływa dopiero, gdy przestajesz wiosłować.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
13.03.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
13.03.2026,  Ula eM

:)

jakie to ładne!

My rating

My rating: