Kordian
Wybaczcie mu to omdlenie
Rdzawe myśli o mordzie
zgrzebnie zmyślone na szczycie góry
Tak chciał zbawiać świat
z chmurą za pan brat!
Żmija języka kąsa niezdrowo
Wolności dzwon pokaleczył serce
aż do ofiary
A ja chcę go streścić
do jawnie kwitnącego maku
do nieugaszonego nigdy wstydu
chłopca
do wiary nadziei miłości
Rdzawe myśli o mordzie
zgrzebnie zmyślone na szczycie góry
Tak chciał zbawiać świat
z chmurą za pan brat!
Żmija języka kąsa niezdrowo
Wolności dzwon pokaleczył serce
aż do ofiary
A ja chcę go streścić
do jawnie kwitnącego maku
do nieugaszonego nigdy wstydu
chłopca
do wiary nadziei miłości

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating