Gra w zielone
Dzisiaj odczuwam jedynie połową ciała,
tą, która jeszcze nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia.
Uciekam, chowam się przed innymi ciałami – z pozoru
trudnymi, obcymi.
Z dużej odległości wyjmuję z ich głów skrawki
myśli i sposobów radzenia sobie z lękiem i bólem.
Tkwimy na małej przestrzeni jak naczynia połączone.
Cudza obecność zatrzymuje się na języku, przecina go
w połowie, zanim oczy zmętnieją przez utratę sił.
Zanim ostateczny strach wejdzie pod skórę i wszystko zabierze.
W innym wymiarze krew mogłaby być zielona,
na uspokojenie żył i głosów w głowie, a ciało bez skóry
podatnej na uszkodzenia.
W innym wymiarze może poznałabym sposób
na nieumieranie.
tą, która jeszcze nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia.
Uciekam, chowam się przed innymi ciałami – z pozoru
trudnymi, obcymi.
Z dużej odległości wyjmuję z ich głów skrawki
myśli i sposobów radzenia sobie z lękiem i bólem.
Tkwimy na małej przestrzeni jak naczynia połączone.
Cudza obecność zatrzymuje się na języku, przecina go
w połowie, zanim oczy zmętnieją przez utratę sił.
Zanim ostateczny strach wejdzie pod skórę i wszystko zabierze.
W innym wymiarze krew mogłaby być zielona,
na uspokojenie żył i głosów w głowie, a ciało bez skóry
podatnej na uszkodzenia.
W innym wymiarze może poznałabym sposób
na nieumieranie.

My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Mądrze, bardzo Mądrze:)Dziękuję, że Pani jest!
Dziękuję za rolę, jaką Pani przyjęła
Jest ona szczególna mi sercu,
więc tym bardziej dziękuję:)
..i krótkie na Święta życzenia:
Niech Dobry Bóg,
który rodzi i pozwala umierać
sprawom będzie zawsze Żywy,
a Duch Pański obdarza
Pokojem i Radością:)
Pozdrawiam,
Z Panem Bogiem
p. Magdaleno
ps. ma Pani cudowne dla mnie Imię:))
My rating
My rating
My rating