Baj'kał (na dobranoc)

author:  Groschek
5.0/5 | 4


bo kiedy mama pić zaczęła
żeby rozluźnić myśli dzikie
w opowiadaniu się wygięła
jakoby skocznia fikumików

wtedy Kapturek został krową
czterej pancerni hydraulikiem
lew-kot bez butów wylądował
a brat Małgosi w lesie zniknął;

królewna zjadła worek grochu
żeby jej świń nikt nie podłożył;
ta inna wzięła w nosek prochu
aby mniej przespać telefonów;

czworo krasnali wabiąc Czech'a
by ze schroniska taraz przepaść
kiedy podejdzie wtem królewna:
wolne3'y były, by z nią przespać

śniegu królowa lecz bez quatro
ugrzęzła w mianie letnich opon
aż dziadek dla orzechów łatwo
roześmiał ryja nim mu ktoś dał

tylko dziewczynka zapalniczką
przygrzała Janka muzykantom
rykiem wpierw dolę! a dziewicą
przecież nie trzeba być kumatą

wilk zżarł Kapturka ale zwrócił
królewna grochem sen obsrała
drugą krasnale chrapiąc budzą;
a ty chciej słodko zasnąć zaraz

Poem versions


 
COMMENTS


podziękowania

witajcie! znalazłem Wasz portal przez przypadek, bo chciałem opublikować gdzieś wiersz o Ukrainie (co, jak widać trochę średnio mi się udało.. ????); publikuję i staram się też brać udział w rozmowach na portalu - u Was raczej będę przez jakiś czas tylko publikował nowości - dziękuję Wszystkim bardzo serdecznie i.. zdaję sobie sprawę, że nie czytając Waszych prac do mnie też niedługo nikt nie będzie wchodził; jestem w stanie tańczyć tylko na jednym weselu; jeśli przyjdzie czas, że zdecyduję się przejść tutaj to na pewno Was ładnie obdaruję - chcę być fair od początku, dlatego Wam zaraz to piszę i nie obrażę się na nikogo, jeśli u następnego wiersza zainteresowanie ucichnie.????☺️
25.07.2025,  Groschek

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
25.07.2025,  rebel_he_art

My rating

My rating:  

My rating

My rating: