(ostatni)wiersz

author:  BoguslawaMatusiak
5.0/5 | 5


zaplanowałam wszystko na wypadek wypalania traw

rozpuszczę włosy na dowód że mogę przestać
starać się o subtelność gdy w ręku trzymam nóż
zdecydowane cięcie mniej boli niż melancholia
zamknięta w słoiku przeżyje być albo nie być

w oknie z profilu dobrze się wygląda w sepii
pełnej koronek kapeluszy kota na parapecie
mruczenie wpisane w gwar pod wieżą Eiffla

czas na wysokich obcasach zatacza szersze kręgi
zamyka przeszłość zapisaną w kolejnych słojach drzew
niezapisanych kartek dla egoistycznej wygody
złote myśli skurczone do ostatniej kropki nad

drogą na wprost albo na ostre krawędzie snów
zaczepionych o prawą płetwę wieloryba
przypadkiem wyrzucona na brzeg zacznę liczyć
krople przesypywać przez palce ziarna piasku

z pierwszego znów zacznę budować pojęcie sensu



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
30.12.2021,  mroźny