Ptaki i owady. Oda

author:  Michał Muszalik
5.0/5 | 5


Niski pokłon ślę wróblom. Pozdrowienia dla chrząszczy.
Pochwalone niech będą w swej chytrości kukułki.
Jestem u progu lasu średnio proszonym gościem,
pozwólcie więc zdobyć ufność zaklęciom ludzkiej mowy.

Sławne niech będzie zatem wiosenne popołudnie,
gdy stuka kołatką dzioba niezmordowany dzięcioł.
Niech na tronie gałęzi koronuje się dudek.
I niech chwałą okryte będzie imię każdej jaskółki,
gdy lądują na łąkach, wracając z zimowych siedzib.
Wam na równi respekt, rodzino stawonogów,
kiedy setkami lusterek błyszczą złożone oczy,
chrząszczom błądzącym w liściach, ważkom nad taflą stawu.

O, dzielni dziedzice map napowietrznych ścieżek,
posiadacze tajników budowy gniazd oraz mrowisk.
Trwają w wiecznym sojuszu wasze maleńkie państwa,
mimo doraźnych wojenek na pokarmowym łańcuchu.
Któż zna bowiem niuanse skrzydlatej dyplomacji
albo też poznał sekrety awansu wewnątrz ula?
Daremny próbnik, mikroskop. Wrodzonym kamertonem
nastroi swój głos słowik do nocnej orkiestry świerszczy.

A najchwalebniejsza wasza nieświadomość
chyżych, brutalnych zarazem postępów naszej techniki.
U źródeł waszych istnień hołd lenny wobec pór roku
i właśnie w tym wyborze drzemie wasze zwycięstwo.
O, bezbronni strażnicy dębów, hiacyntów, kamyków,
odważna i słuszna to warta: na basztach porządków natury.
Sława zastępom herosów w okryciu z pierza, chityny.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
21.03.2018,  A.L.

My rating

My rating:  

My rating

My rating: