Do pilota kamikaze
Jasna chmura niczym pałac jest niebiański,
jak smok wściekły Twój ryczący jest samolot.
Żyć na wyspach znaczy sługą być cesarskim,
lecz od życia śmierć chwalebną tutaj wolą.
Kiedy czas na zawsze stal i ogień przerwą,
w otchłań spadną z Tobą młodzi marynarze.
Ale oni są dla Ciebie wrogie ścierwo,
więc swym bogom ich ofiarę składasz w darze.
Mogłeś śpiewać starczą pieśń wśród grona wnuków,
majaczyłaby z daleka Fuji-jama.
Milszy Ci silnika pożegnalny stukot
i na głowie chusta w krwawy triumf związana.
Twoje życie to szintoński był ołtarzyk,
jego smak jak wychylona sake miska.
O czymś innym wszak nie można było marzyć
niż hołd tłumu, gdyś poderwał się z lotniska.
jak smok wściekły Twój ryczący jest samolot.
Żyć na wyspach znaczy sługą być cesarskim,
lecz od życia śmierć chwalebną tutaj wolą.
Kiedy czas na zawsze stal i ogień przerwą,
w otchłań spadną z Tobą młodzi marynarze.
Ale oni są dla Ciebie wrogie ścierwo,
więc swym bogom ich ofiarę składasz w darze.
Mogłeś śpiewać starczą pieśń wśród grona wnuków,
majaczyłaby z daleka Fuji-jama.
Milszy Ci silnika pożegnalny stukot
i na głowie chusta w krwawy triumf związana.
Twoje życie to szintoński był ołtarzyk,
jego smak jak wychylona sake miska.
O czymś innym wszak nie można było marzyć
niż hołd tłumu, gdyś poderwał się z lotniska.

My rating
My rating
My rating
My rating