Długo Włosa ( Monika )
Czarne włosy które wiążą moje dłonie
Już nie ucieknę ! - choćbym chciał biec
tylko gdzie ? - już nie muszę oddycham
równym biciem serca odpoczywam
na piersi nabrzmiała miłosnym pokarmem
Dwie równe góry w które wtulił bym cud natury ...
Twoje szmaragdowe oczy są dzikie
W ich blasku jest cierpienie zaszyte
Drogę pełną cierni przemierzałaś
Dziś jedwab naszych dni nas zmienia
każdy bolesny kolec wyciągnę pocałunkiem
Z twych delikatnych stóp ....
Jestem potężnym dębem o wielkiej koronie
możesz się schować gdy pada zimny deszcz
Zasadzimy drzewo nadziei o dorodnych owocach
Będziemy podlewać je zaufaniem na podłożu szczerości
Moje plecy szerokim żaglem gdy wieje srogi
życia wiatr który niesie tuzin problemów
Przeprowadzę Cię przez sztorm do Arkadii
Moja pięść nie raz krwawiła na zakrętach życia
Gdy patrze na twoje usta dwa płatki róży
posmarowane miodem są tak słodkie
Moja krew przy nich jest blada ..
Twoja figura bogini rzymskiej Kleopatry
jest idealna rzeźbiona w granicie
Cera brązem oblana mój język ją liże ..
Choć nie kąpiesz się w kozim mleku
Leżymy na dywanie stokrotek
Trzymając się za dłonie patrzymy w niebo
Patrząc na chmurę w kształcie serca
zerkam na twój policzek różany
i w myślach powtarzam Kocham Ciebie !..
Już nie ucieknę ! - choćbym chciał biec
tylko gdzie ? - już nie muszę oddycham
równym biciem serca odpoczywam
na piersi nabrzmiała miłosnym pokarmem
Dwie równe góry w które wtulił bym cud natury ...
Twoje szmaragdowe oczy są dzikie
W ich blasku jest cierpienie zaszyte
Drogę pełną cierni przemierzałaś
Dziś jedwab naszych dni nas zmienia
każdy bolesny kolec wyciągnę pocałunkiem
Z twych delikatnych stóp ....
Jestem potężnym dębem o wielkiej koronie
możesz się schować gdy pada zimny deszcz
Zasadzimy drzewo nadziei o dorodnych owocach
Będziemy podlewać je zaufaniem na podłożu szczerości
Moje plecy szerokim żaglem gdy wieje srogi
życia wiatr który niesie tuzin problemów
Przeprowadzę Cię przez sztorm do Arkadii
Moja pięść nie raz krwawiła na zakrętach życia
Gdy patrze na twoje usta dwa płatki róży
posmarowane miodem są tak słodkie
Moja krew przy nich jest blada ..
Twoja figura bogini rzymskiej Kleopatry
jest idealna rzeźbiona w granicie
Cera brązem oblana mój język ją liże ..
Choć nie kąpiesz się w kozim mleku
Leżymy na dywanie stokrotek
Trzymając się za dłonie patrzymy w niebo
Patrząc na chmurę w kształcie serca
zerkam na twój policzek różany
i w myślach powtarzam Kocham Ciebie !..
Poem versions

My rating