pociągi w jedną stronę
galopem pędzą żelazne konie
w wagonach ludzie tańczą
i płaczą
a kiedy pierwszy się zatrzyma
wysiądą wszyscy
rozproszeni na ciemność i światło
Bóg ogłasza żniwa
zbiera do spichlerza obfite serca
czerwone jak maki
pachnące bzem
moje utonęło
będę krzyczeć ile sił
zajrzyj Panie na dno ono tam jest
w wagonach ludzie tańczą
i płaczą
a kiedy pierwszy się zatrzyma
wysiądą wszyscy
rozproszeni na ciemność i światło
Bóg ogłasza żniwa
zbiera do spichlerza obfite serca
czerwone jak maki
pachnące bzem
moje utonęło
będę krzyczeć ile sił
zajrzyj Panie na dno ono tam jest

My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Poruszający wiersz Stasiu! Popraw literkę w "ogłosza" :-)