Jestem(stwo) vol.2

author:  antrophe
5.0/5 | 4


Jestem ciałem niebieskim, które po dlugich latach istnienia zaczyna pulsować,
którego atomy przybierają na sile, i w którym wzmaga się burza energii.

Jestem z tych które tak mocno odczuwają, empatycznie zatracają się w sobie i jaśnieją by w końcu rozblysnać, wybuchnąć pozostawiajać po sobie blask przenikający najbliższą przestrzeń wokoł.

Jestem tylko ciałem człowieczym które pisze przy szczególnej percepcji, przy nazbyt dużym pobudzeniu
-które etanol uwrażliwia i niszczy lecz jednocześnie,
koi wybóch i jest jedyną przyczyną nieuchronnego wyładowania.

Jestem przeciwnościami, dwoma połówkami, które przyciagają się spokojem i haosem,
zdrowiem i agonią, nostalgia w melancholii zamkniętą a arytmiczo-migotyczym pobudzeniem serca,
przy którym acetylocholina bezradnie próbuje podołać adrenalinie i noradrenalinie.

Jestem osobowościa destrykcyjną, która wstrząsem żywi i napędza się.

Potrzebuje uniesień, nieraz krwistych o posmaku żelaza hemowego w kubkach smakowych by wpierw wyrzucić z siebie słowa, lęki i emocje a potem powstać aż nie powróci stan pierwotny.

Jestem rakiem, bo tylko ten, nowotworem złośliwym nazwano, co nacieka sąsiednie tkanki, przerzuty do serca zatrutą limfą daje, by jak najwięcej emocji przy apoptozie, wydobyć na papier.

Jestem potomkiem artystów, bohemą krakowską w kamienicy pod Wawelem ukrytą, co w używkach zatracała się odnajdując jedynie sens.

Jestem rodzajem człowieka co wie, że bez
tego trwać się nie da, bo przetrwać to za mało.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
12.12.2014,  Arkadio

ahh w końcu

ah w końcu tyle emocji!
ja chyba też po długich latach w końcu zaczynam pulsować, trzymaj sie kochana
17.10.2014,  madeinhinka

My rating

My rating:  
17.10.2014,  madeinhinka

My rating

My rating:  

My rating

My rating: