Bezmiar zaufania
Bezmiar
Bezmiarze bez założeń co założyły dzieci Twoje,
by uszczelnić swoje myśli, by uczynić Cię rozsądnym.
Niesprawiedliwa sprawiedliwość co wybacza.
Niemiłosierne miłosierdzie co miłuje.
Durne oko na policzku Durny ząb w kolanie
Jakże piękne to, że ja człowiek Ciebie nie ogarnę,
tym zabiegiem prostym czyniąc Cię bezmiernym.
Zaufanie
Jakże szkoda mi człowieka, który czasu złego domniema
i tak często mówi sobie o cofnięciu złego przewinienia.
Ja nie ufam sobie czy to w dobrym czy złym tonie
zwyczajowo ja nie najmądrzejszy by orzekać o mądrości.
Bezmiarze bez założeń co założyły dzieci Twoje,
by uszczelnić swoje myśli, by uczynić Cię rozsądnym.
Niesprawiedliwa sprawiedliwość co wybacza.
Niemiłosierne miłosierdzie co miłuje.
Durne oko na policzku Durny ząb w kolanie
Jakże piękne to, że ja człowiek Ciebie nie ogarnę,
tym zabiegiem prostym czyniąc Cię bezmiernym.
Zaufanie
Jakże szkoda mi człowieka, który czasu złego domniema
i tak często mówi sobie o cofnięciu złego przewinienia.
Ja nie ufam sobie czy to w dobrym czy złym tonie
zwyczajowo ja nie najmądrzejszy by orzekać o mądrości.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating