Pytania stamtąd
Piszę bardzo przejęta wzruszeń nie kryję i łez
zawsze gdy idą Święta pytasz jak tu u nas jest
widzisz stamtąd więc wiesz jakie mamy nastroje
niestety częściej nami targają znów niepokoje
próżno szukać sielanki bez pracy prawie wszyscy
ludzie cierpią samotnie depresja ogarnia zmysły
kościół już nie naucza sztuczność obłuda i kłam
życie to wielka sztuka a pieniądz rządzi się sam
świat też zupełnie inny pełen blasku splendoru
klimat zmienia na zimny ludzie nie mają honoru
do mnie powoli się zbliża smutna jesień życiowa
częściej coś tam zaboli i srebrem pokryta głowa
nie narzekam na dolę dźwigam ten krzyż jak umiem
tyle lat już minęło ja ciągle nie mogę zrozumieć
rodzina daje wsparcie w marzenia przenosi pisanie
jednak myśl dręczy uparcie i wciąż to samo pytanie
myślę często nocami ten świat jest niesprawiedliwy
Ty powinieneś tu z nami być jeszcze pośród żywych
nic nie będzie jak było i ja już niczego nie zmienię
lecz za wcześnie zostałeś tylko moim wspomnieniem
zawsze gdy idą Święta pytasz jak tu u nas jest
widzisz stamtąd więc wiesz jakie mamy nastroje
niestety częściej nami targają znów niepokoje
próżno szukać sielanki bez pracy prawie wszyscy
ludzie cierpią samotnie depresja ogarnia zmysły
kościół już nie naucza sztuczność obłuda i kłam
życie to wielka sztuka a pieniądz rządzi się sam
świat też zupełnie inny pełen blasku splendoru
klimat zmienia na zimny ludzie nie mają honoru
do mnie powoli się zbliża smutna jesień życiowa
częściej coś tam zaboli i srebrem pokryta głowa
nie narzekam na dolę dźwigam ten krzyż jak umiem
tyle lat już minęło ja ciągle nie mogę zrozumieć
rodzina daje wsparcie w marzenia przenosi pisanie
jednak myśl dręczy uparcie i wciąż to samo pytanie
myślę często nocami ten świat jest niesprawiedliwy
Ty powinieneś tu z nami być jeszcze pośród żywych
nic nie będzie jak było i ja już niczego nie zmienię
lecz za wcześnie zostałeś tylko moim wspomnieniem

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating