Poranek
Zadziwiasz mnie
swoją wytrwałością.
Nadal kochasz przeorane
bruzdy mojego zapomnienia
na których tylko
czarne ptaki smutku.
Czekasz na świt,
schowam w Twoje dłonie
twarz
przed lustrem.
swoją wytrwałością.
Nadal kochasz przeorane
bruzdy mojego zapomnienia
na których tylko
czarne ptaki smutku.
Czekasz na świt,
schowam w Twoje dłonie
twarz
przed lustrem.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@
i te lustra tez juz ograne@
czytam ciebie czesto ale te ....... przeoranebruzdy mojego zapomnienia ....-to takie naduzyte
metafory ........od ciebie moge spodziewac sie swiezszej poezji
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
pięknie:)My rating
My rating