nokturn
poprzez nikły woal
mrugają ogniki espressivo w ciszy
cień
głaszcze ramiona
zimno parzy stopy
sięgając dna
byt kaleczy
łza
i dolce spływa tęsknotą
karmiąc (nie)winne serce
po cóż ptak trzepocze nadzieją
umarła melancholia
z najbardziej ludzką twarzą
słońce opromienia ciało
rozedrgane appassionato
w palcach niebieski koralik
mrugają ogniki espressivo w ciszy
cień
głaszcze ramiona
zimno parzy stopy
sięgając dna
byt kaleczy
łza
i dolce spływa tęsknotą
karmiąc (nie)winne serce
po cóż ptak trzepocze nadzieją
umarła melancholia
z najbardziej ludzką twarzą
słońce opromienia ciało
rozedrgane appassionato
w palcach niebieski koralik

My rating
My rating
@wiatr-w-oczy
Może...może ten koralik jest marzeniem, pragnieniem...pozdrawiam ciepło:)Moja ocena
a może to nie koralik? Może to łza...?My rating
My rating
My rating
proszę
A co proponujesz? Cenię sobie uwagi i chętnie bym wzięła je pod rozwagę. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.+ i -
+ciekawie zapowiadająca się pierwsza strofoida+"cień głaszczący ramiona"
+ i coś jeszcze...
-
- źle ustawione espressivo zgrzyta mi w wierszu
- łza spływająca tęsknotą to według mnie suchar w poezji (nawet jeśli pomaga jej słowo "dolce")
- i coś jeszcze...
My rating