Kryształowe szczątki
Morze śmieci ogarnia mnie,
Czule ciągnie ku sobie,
Nęci cudownym zapachem zepsutego jedzenia
Próbuje uciec,
Im dłużej biegnę, tym dłuższa wydaje mi się droga
Może po prostu powinnam się poddać?
Może po prostu pozwolę żyć wąsatym szczurom
i szkaradnym karaluchom?
Krwistoczerwony stos odpadków,
Kryształowe słoiki, drogocenne konserwy,
Pokryte wieczorną rosą ogryzki.
Słońce chyli się ku zachodowi,
Tuli niezwykłe wysypisko do snu.
Czule ciągnie ku sobie,
Nęci cudownym zapachem zepsutego jedzenia
Próbuje uciec,
Im dłużej biegnę, tym dłuższa wydaje mi się droga
Może po prostu powinnam się poddać?
Może po prostu pozwolę żyć wąsatym szczurom
i szkaradnym karaluchom?
Krwistoczerwony stos odpadków,
Kryształowe słoiki, drogocenne konserwy,
Pokryte wieczorną rosą ogryzki.
Słońce chyli się ku zachodowi,
Tuli niezwykłe wysypisko do snu.

My rating
My rating