Spryt Odyssa

author:  Sławek Milczarek
5.0/5 | 3


o Achillesie !
o Patroklesie !
o Ajaksie !


Wiele dóbr w bojaźni Bożej odchodzi z ciałem umysłu walecznym
jak Achilles bohaterskiej mężnej uosobienia swej jedynej postawie
oni oddając się wierzeniom poddali się honorom swym abdykacyjnym
ze śmiercią pakt podpisali słowny dzielni to byli Greccy Achajowie

na rzeź szli kolejno nadeptać o zdradzoną miłość i honor człowieczy
Bożej nadgryźć czułej opatrzności gdy wszyscy prawdy zaznajomieni
kogóż chcieli oszukać w swej wspólnej prawdy wiedzy posiadanej rzeczy
i żyjcie na wieki morderczej życia przeprawie bądźcie dziś obudzeni

chyży to cel był Ajaksie o zbroję tarczy na stado się rzucić zaiste
o zazdrości stal martwej jak jej sam smak odczuwalny we twym wzroku



na rzeź szli kolejno nadeptać o zdradzoną miłość i honor człowieczy
Bożej nadgryźć czułej opatrzności gdy wszyscy prawdy zaznajomieni
kogóż chcieli oszukać w swej wspólnej prawdy wiedzy posiadanej rzeczy
i żyjcie na wieki morderczej życia przeprawie bądźcie dziś obudzeni

chyży to cel był Ajaksie o zbroję tarczy na stado się rzucić zaiste
o zazdrości stal martwej jak jej sam smak odczuwalny we twym wzroku
choć żeście ludzie wasze imiona jak imiona żywotne Bogów będą wiekuiste
być może wasze zamiary śmiertelne dla nieśmiertelności obytej w amoku

o Achillesie !
o Patroklesie !
o Ajaksie !

wasza zabójcza przyjaźń pokonywała nieśmiertelność dla nieśmiertelności
jesteście i bądźcie w spokoju zauważeni dla miłości ludzkiej pretekstu
jak w życiu tak w pchnięciu śmierci nie potrzebowaliście nadczułości
za waszą odwagę nie wniosą żadnego bohaterskiego śmierci w sercu toastu

ja pamięcią sięgam i podziwiam wasz namiętności żar najgorętszy
w byciu człowiekiem nieśmiertelnym tylko kłamstwa szydzone narody
pamiętają was narody i ze zdziwieniem sprawę roztrząsają o który był potęższy
o tarczę do walki nie stanę i włocznią nie rzucę i nie choduję trzody

tej której przewodził wielki obrońca Hektor koni poskramiacz i honoru
rodziny która ramię w ramię szła i wzrokiem wspierali bacznie
nie goniłem wroga jak wy i nie mam szans by trafić do waszego dworu
pamiętam i podziwem wołam do was sprytnie ze strachem bagatelnie

upomnijcie honorem gdy mi noga się podwinie niesprytnie

do ciebie zacny Odyseuszu zwracam swe modły niefrasobliwie
inteligentnie rzucam ci rozkaz i pomysł mej obrony publicznie wiadomej wszystkim
moja pokuta niech błyśnie na wieki przed wami niewinnie nieuroczywie
słowami w wasze tarcze trafiam jak niegdyś bohaterzy odważnie archaicznie

ze strachem z dumą i bez dumy Bogom wiadomej mojej przed strachem inwokacji
jak Bóg z Boga Światłość ze Światłości podziwiam waszą odwagę
jak zranione serce Jezusa kopia utkwiła w sercu rany świętej prowokacji
by zrzucić Boskie kajdany oddać je Stwórcom siłom na Ziemi nadprzyrodzonym na drogę

jaką Eudoros przebywał z przyjacielem
nie jego to wojna była
lecz cel przysięgi oddania
tak ja was proszę
o potężni ludzie bohaterzy
bądźcie przy mnie
jak bracia za plecami mymi
gdy dzień sądny nadejdzie niespodzianie
i ty Antiloch dzielny synu Nestora
czuwaj nad mym losem
niech Agamemnon będzie sprytniejszy
przed Zeusowym sądem ludzkiej jedności
byśmy razem z grzechem
przetrwali na równi grzech nasz
potężniejszy nie szanujących życia .



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

Jak bym tam była. Historycznie, realistycznie:)
My rating:  

My rating

My rating:  

:O

:O