deska
na wieki wieko
ono
leży
jak na końcu równiny
czarny las
przejść nietkniętym
bez jednego jęku
stanąć na desce
prostej jak słowo
z tych najprościej
najtrudniejszych
bo jeszcze nieznanych
które zanim powstaną
już pachną paradoksem
wdech
wydech
na co padnie
zanim padniesz
ono
leży
jak na końcu równiny
czarny las
przejść nietkniętym
bez jednego jęku
stanąć na desce
prostej jak słowo
z tych najprościej
najtrudniejszych
bo jeszcze nieznanych
które zanim powstaną
już pachną paradoksem
wdech
wydech
na co padnie
zanim padniesz

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating