Bezwstydna melodia

5.0/5 | 6


On siedzi jak dym w fotelu,
rozlany, pewny, powolny,
a ona uczy się jego ciszy
jak nut, które drżą pod skórą.

Ma dłonie, które znają mapy bioder i spojrzenie,
które nie pyta - tylko bierze,
jak scena bierze oddech przed piosenką.

Jest mężczyzną jak z filmu
w czerni i bieli,
z papierosem między czasami,
z głosem, który potrafi rozebrać
do ostatniej myśli.

Kiedy mówi „chodź”,
świat przestaje być grzeczny.

A ona -
w sukni z cienia -
idzie, bo tak chce serce
i ciało...
i ta stara, bezwstydna melodia

zwana miłością.



Augsburg, 14 stycznia 2026



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
15.01.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

Moja ocena

Podejdź proszę!- nie prosi , nie wadzi
Zmysł dwojga przeplata słuch trwogi
Ma- rozumie lecz zamiera z oczami
Tak pięknymi, że on wpadł po szyję.

I tak patrzą i cierpią milczeniem,
Nic nie przeczy nie ruszą pierwsze
Drga ta losów muzyka
Zwana owocem pragnienia.

My rating:  
15.01.2026,  PIERRE

My rating

My rating: