Tik , bum...
Nadworny kronikarz, fabuła,
od rana, kręci się wrzeciono,
pigwa, 4 koła naraz...
Jeden to jest miłość,
drugi, obłok skòry,
na niebie pochmurne,
dzisiaj, były chmury.
Chmurka zapowiada,
wesołe minuty,
tik tak, już ubrał wreszczie swoje buty,
szuka kota w worku,
to jak Wtorek, poniedziałku,
dziś jest niedziela,
święta są W literach,
szukaj szukaj sobie,
to nie jest, mój rozdział,
przed tobą i próżnia,
u mnie zgodne pory roku.
Mam miłość na plecach,
wielbłąd i soczewkę,
słońce, ptasi język,
dwójka jest w sekrecie.
Trzecie koło wozu,
na tle gwiazdy nieba,
szuruj już butami,
otwórz sekret zboża.
.
Pamiętny dzień. 2025r.
od rana, kręci się wrzeciono,
pigwa, 4 koła naraz...
Jeden to jest miłość,
drugi, obłok skòry,
na niebie pochmurne,
dzisiaj, były chmury.
Chmurka zapowiada,
wesołe minuty,
tik tak, już ubrał wreszczie swoje buty,
szuka kota w worku,
to jak Wtorek, poniedziałku,
dziś jest niedziela,
święta są W literach,
szukaj szukaj sobie,
to nie jest, mój rozdział,
przed tobą i próżnia,
u mnie zgodne pory roku.
Mam miłość na plecach,
wielbłąd i soczewkę,
słońce, ptasi język,
dwójka jest w sekrecie.
Trzecie koło wozu,
na tle gwiazdy nieba,
szuruj już butami,
otwórz sekret zboża.
.
Pamiętny dzień. 2025r.

My rating
My rating
Zaduszki minęły
a wspomnienie o Janku Himilsbachu trwaMy rating