poranny
pierwszym porannym autobusem
w zasnute ciszą miasto
na szybie ryciny
wewnętrznej strony nocy
drgającej w takt silnika
opowieści wywiedzione z pętli
więc stukają miękkie zegary przystanków
syczą drzwi jak sezamy
skrywające kokardy ulic
z których rozespane ciała
z odciśniętymi na policzkach snami
w przymrużonych oczach przyczajeni
ludzie dojrzewający do dnia
ale na razie nie podchodź za blisko
bo nie pomieszczą się historie
które przyjąć musi miasto
w zasnute ciszą miasto
na szybie ryciny
wewnętrznej strony nocy
drgającej w takt silnika
opowieści wywiedzione z pętli
więc stukają miękkie zegary przystanków
syczą drzwi jak sezamy
skrywające kokardy ulic
z których rozespane ciała
z odciśniętymi na policzkach snami
w przymrużonych oczach przyczajeni
ludzie dojrzewający do dnia
ale na razie nie podchodź za blisko
bo nie pomieszczą się historie
które przyjąć musi miasto

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating