przygoda w maju
w skłonie kościoła
Kacper zjawił się jako nieobecny
w dniu gdy wysychało niebo
pomyślał poczeka
aż ktoś tu powróci
zjawi się choćby w języku
z bardzo odległej galaktyki
coś mu szeptało
z gestów babci tu przyszedł
a może to tylko nadzieja
na odurzenie zapachem kadzidła
mocno wchodziło w umysł
przy zatrzaśniętych głowach
tłumu
Kacper zjawił się jako nieobecny
w dniu gdy wysychało niebo
pomyślał poczeka
aż ktoś tu powróci
zjawi się choćby w języku
z bardzo odległej galaktyki
coś mu szeptało
z gestów babci tu przyszedł
a może to tylko nadzieja
na odurzenie zapachem kadzidła
mocno wchodziło w umysł
przy zatrzaśniętych głowach
tłumu

My rating
My rating