Święte wzgórza

author:  Rafał Gatny
5.0/5 | 5


Święte wzgórza to dziś z betonu bloki...
Duchy w windach, żerca śpiewa na klatce schodowej epoki.
Graffiti jak runy – znaczenia w sprayu,
na murze przeszłości – tylko przyszłość w zamęcie.

Każdy balkon jak ołtarz z widokiem na nic,
na trzepaku już nie bawi się nikt z dawnych Lechitów.
Mokosza milczy – jej pieśń zagłuszona,
przez klaksony, alarmy i cyfrowy szum.

Ale rytm dalej bije jak serce pod skórą,
i może w tych blokach wciąż tli się natura.
W jakimś wersie, gdzieś w mroku, przez okno na świat,
Żerca czeka, aż beton znów poczuje las.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
30.04.2025,  ania

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
30.04.2025,  Ula eM

My rating

My rating: