Wysoka fala

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 9


obudź mnie proszę o północy
pochyl się nad twarzą w sen odzianą
i do głuchego ucha wypowiedz szeptem

oto pójść nam przyszło
po plaży kamienistej
w stronę morza czystego

jak modlitwa Chrystusa w Gaju Oliwnym
w falę błękitną spowita
dźwięcząca kryształkami soli

chwyć mnie za rękę
poprowadź przez cmentarze
bym znów mógł uwierzyć

na powrót
w błogość odziany
w ramionach twoich zasnąć

zanim zamknę powieki
a ty zapragniesz dotknąć
policzka zimnego

opowiedz mi o sośnie samotnej
która wiatrem szumi
pośród lasu

zaśpiewaj o wierzbach płaczących
w tłumie innych drzew
w cichym parku

otul szeptanym słowem
ocal od złego snu
jawy bezbarwnej

ty jedyna
przetrwałaś w moim świecie
jedyna znalazłaś luźną cegłę w murze

kochałem cię obcymi kobietami
w tobie ukryłem siebie
spotkałem cię jutro

a ty zostałaś
poczekałaś aż wiatr ucichnie
ty odległa i bliska

opowiedz mi o nadciągającej fali
przejrzystej jak moje o nas myśli
morze jest coraz bliżej

obmywa stopy
sięga serca
ust

fala przypływu miłości
przed nią nikt nas nie ocali
chwyć mnie za rękę

toniemy



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
26.03.2025,  Tobin Robin

My rating

My rating:  
26.03.2025,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating: