Światło

author:  Ula eM
5.0/5 | 7


Widać światło
padające smugami
zza zakrętu, za zakrętem
ostatnia prosta fugami
drogę ma znaczyć w zamęcie.

A może nie ostania,
a światło to zwyczajny świt,
nie jestem koreańskim żołnierzem,
żaden kim
nie będzie mi mówił w co mam wierzyć.

By ostatnią kulą przeniknąć
do skamieniałej duszy
i zniszczyć świat dla niego bez znaczenia,
spasionym cielskiem, by go z posad ruszyć,
światło moje zamknąć.

Może świat oszalał struty dobrobytem,
coś się kończy i zaczyna się coś.
I zamiast miłości - złość
rozsadza chore głowy,
pana szuka, znów chce żyć pod knutem.

Światło na początku było,
trwało chwilę, pewnie znów zapłonie,
kiedyś, gdzieś, w świecie innym,
może pięknem, jakie się nie śniło.
W krwią świecie zmytym, znów niewinnym.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
01.03.2025,  Annyczka

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: