Święte ścieżki

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 2


Powietrze drży jak twoje palce
osądziłaś cherubińską angielskość
nad kroplą rozgoryczenia
i morzem martwym

osądzam góry, osądzam rzeki
osądzam tajgi i tundry
osądzam pustynie

z wielu sama rysa kopców woskowych
jedyne ujęcia słodyczy
osądziłaś garb mego poszukiwania idylli
nie zdradzę ci rumieńca
wyłącznie szlachetny wiatr

którego zaprzestano sprzedaży
a jeżeli darujesz porwanie cieni
nie anektujesz przestępnego dnia
najkrótszego miesiąca
w roku nieparzystym

władam dziś wiecznością,
której uchodźcze myśli wyrywają się z nadbrzeży
jak na mnie pojrzysz –
wygrasz zaćmienie
jeśli nie dojrzysz pełni –
zostanie westchnienie
na cudzej ziemi

kreślę piktogramy
i rysunki – święte ścieżki
dla potomnych,
by nie widzieli,
a uwierzyli



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: