"Sen"

author:  Radosław Bicz
5.0/5 | 6


Na granicy zmysłów,
w Malignie zwanej półsnem,
znów ta sama wizja...
Bóg nie żyje,
dokonał żywota w obozach zagłady...
Efekt cieplarniany Lucyfera, roztapia społeczeństwo.
A my obrzygani własnym samozachwytem,
udajemy pępek wszechświata.
Mimo, iż nadal ze strachem,
wysyłamy sygnały w kosmos...
Pełni obawy, że ktoś odpowie.
I już nie będziemy aż tak wyjątkowi...

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.11.2024,  Charlie Cbdo

My rating

My rating:  
18.11.2024,  Bernadka

My rating

My rating:  
18.11.2024,  Ula eM