Jak odchodzą koty
Tak jak żyły - całkiem bezszelestnie
szykują się, by wędrować
swoimi ścieżkami od gwiazdy do gwiazdy.
Kiedy ostatni raz wyciągają do Ciebie
jeszcze cieplutką łapkę,
mruczą: Mój niefutrzasty przyjacielu,
zobaczysz - sam zobaczysz,
na samym końcu właśnie tak samo
dosięgniesz do Miłości.
szykują się, by wędrować
swoimi ścieżkami od gwiazdy do gwiazdy.
Kiedy ostatni raz wyciągają do Ciebie
jeszcze cieplutką łapkę,
mruczą: Mój niefutrzasty przyjacielu,
zobaczysz - sam zobaczysz,
na samym końcu właśnie tak samo
dosięgniesz do Miłości.

My rating
My rating
My rating
Zachwyt
Prosto a jednak niezwykle, czułe a niebanalnie. Dziękuję za ten wiersz.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating